Menu

Ja, mój synek, nasze zycie.

Hejka, stwierdziłam, że czas zacząć coś robić ze swoim życiem, a nie siedzieć tylko na ehh... czterech literach. Będę prowadzić bloga na temat mojego synka, mnie i naszego życia.

Pielęgnacja stópek

momnikodem

Hej wszystkim, sprawy wczoraj załatwione, trening zrobiony, bombel zasnął dosyć późno, i ja razem z nim padłam. A miałam napisać jeszcze wczoraj post na temat mojego ulubionego balsamu regenerującego i kremu intensywnie odżywiającego o zapachu lawendy z mojej ulubionej firmy YVES ROCHER. 

IMG_2807  Moje dwa ulubione kosmetyki do moich stópek, zrobiły na mnie ogromne wrażenie, ponieważ po ciąży moje pięty już nie były takie gładziutkie tylko szorstkie a dzięki tym cudeńkom wróciły do "formy" :p 

Jako pierwszego używam balsamu regenerującego, jest gęsty i super radzi sobie ze skórą suchą i popękaną. Zawiera olejek eteryczny z lawendy oraz wode z lawendy z ekologicznych upraw. Na początku używałam tylko tego jednego, ale na efekty zbyt dlugo czekać musiałam przy jednym kremie, a używamy go 1-2razy w tygodniu, więc te efekty były bardzo małe. IMG_2808Dlatego nie moglam sie oprzeć,żeby wybróbować dwa razem i zakupiłam drugi kosmetyk z tej firmy i był to krem intensywnie odżywiający. Używam go codziennie, skóra jest po nim miekka, wygładzona i czuć, że jest odżywiona. Tak samo zawiera olejek eteryczny z lawendy i wodę z lawendy z ekologicznych upraw. Gdy dołożyłam ten krem do tamtego balsamu efekty zobaczylam już po pierwszych 4 dniach, że moje stópki wracają do formy. IMG_2810Teraz po mięsiącu używania moje stópki są miękkie i gładkie a ja nie mam problemu z szorstkimi piętami. Mogę polecić i zachęcić każda z was do kupna tych dwóch produktów, w połączeniu razem i stosując regularnie uzyskamy taki efekt jak chcemy. 

A wy macie już jakieś kosmetyki z tej firmy? 

Dzień bez malucha

momnikodem

Hej, bo w sumie nie wiem czym zacząć pisać do was o 23 czy dobry wieczór czy jak więc napisze prosto. 

Ogólnie to dziś wstałam o 7 rano i dalej jestem "na nogach". Mój dzień przebiegł dzisiaj dosyć szybko, ale też brakowało mi w nim mojego maluszka, który najpierw był w żłobku, a potem siedział z Dawidem. Od rana byłam zabiegana i trzeba było iść do pracy. Oczywiscie jak zwykle się spóźniłam, miałam pracować cały dzień, ale wszystkie zadania, które miałam zaplanowane zrobiłam w dwa razy krótszym czasie. Praca w restauracji włoskiej mi się podoba, ale ta restauracja to nie szczyt moich marzeń, więc jutro idę na jeszcze jedna rozmowę tym razem do kawiarni. Warto spróbować czegoś nowego w życiu, a nie tylko w kuchni siedziec. Po pracy wróciłam na chwile do domu, gdzie był już maluch, ale spał, więc nawet się z nim nie przywitałam. Posiedziałam chwile w domu odpoczęłam po pracy i poszłam na siłownie. Byłam na innej siłowni i moge stwierdzić, że poprzednia na której byłam jest dużo lepsza, chyba dlatego że jest tam mniej ludzi bo nie ma szkoły "Drwala". Tutaj wiekszosc to Panowie a doczekać się na sprzęt, którego jest faktycznie dużo, graniczy z cudem wiec zdrcydowanie odradzam Platinium na Bratysławskiej, ale może ktoś z was lubi jak jest większa siłownia i więcej ludzi, sprzętu mają dużo ale jak na złość to co ja chciałam robić niestety musiałam czekac cały czas. No ale trening został zaliczony i to jest najważniejsze. Potem pojechałam załatwić jeszcze swoje sprawy i pojechałam wkońcu do domu wróciłam po 21 i po calym dniu już byłam padnięta. Wzięłam  tylko malucha na ręcę, z uśmiechem zaczął wołać mama mama i sie do mnie przytulił a ja do niego. Tak zakończył się mój dzień. IMG_2790

Mój jutrzejszy dzień mam zapracowany i to można powiedzieć, że bardzo ale postaram się być na bieżąco jak zawsze oraz wstawie nowy post z kosmetykami :) 

A wy chodzicie na siłownie ? 

Wkońcu się ruszyłam

momnikodem

Dzień dobry, jak sam tytuł mówi, w końcu się ruszyłam, a gdzie ? Na siłownie. Nadszedł ten piękny dzień kiedy w końcu spakowałam torbe na siłownie, wzięłam koleżanke i ruszyłyśmy na silownie. Po drodze jeszcze poszłam po Łukasza, żeby mi pokazał cały sprzęt na siłowni i pokazał mi poszczególne ćwiczenia, ponieważ jest trenerem personalnym. IMG_2766

Ponieważ jak każda z nas mam jakiś kompleks. U siebie nie lubie swojej wewnętrznej strony ud oraz chciałabym poprawić jeszcze bardziej mój stan ciała. Więc Łukasz stwierdził że "dziś" zrobimy nogi i pośladki. 

Nowa siłownia, nowi ludzie, wstydziłam się, że każdy na mnie będzie patrzył, to przełamanie jest najgorsze. Stwierdziłam, że jak już tam jestem i mam trenera to nie moge teraz odpuścić. Poszłam do kasy, potem do szatni i wyszłam na sale, Łukasz na mnie już czekał. Poszliśmy się najpierw rozgrzać na bieżnie a potem poszlismy na maszyny. IMG_2769

Na maszynach już nie było tak kolorowo jak na bieżni, zaczęliśmy od pierwszej maszyny gdzie zaczęłam od ciężaru 30 na nogi a skończyłam na 100, ponieważ musiał stwierdzić ile jestem w stanie podnieść. Potem przeszliśmy na jeszcze inne maszyny na których było łatwiej lub trudniej, zrobiliśmy jeszcze wykroki z ciężarem a na koniec Łukasz powiedział, że zrobimy jeszcze ręce. Po nogach czułam już zmęczenie, ale nie moglam sie poddac! Po 2h treningu wyszłam z siłowni zmęczona ale zadowolona, że wkońcu się ruszyłam i że wcale nie było tak źle jak mi się wydawało, że będzie. Chociaż w niektórych momentach jak mówiłam Łukaszowi, że nie moge a on mi kazał robić dalej to myślałam, że zejde z tej maszyny i wyjde, że to nie dla mnie. IMG_2773

Ale dziś jestem jeszcze bardziej zadowolona czuje efekty mojej wczorajszej pracy czyli-zakwasy. Znaczy, że trening wykonałam dobrze, jestem z siebie dumna, że teraz nie musze ćwiczyć już tylko w domu tylko moge iść na siłownie bez wstydu bo już coś umiem i zrobić trening na profesjonalnym sprzęcie. 

Zachęcam każdą z was do ruszenia sie na siłownie, a jak sie wstydzicie tak jak ja sie wstydziłam to nie ma czego, nikt na was nie patrzy, każdy zajmuje się własnym treningiem i ćwiczeniami. Życze wam powodzenia i zebrania w sobie sił. IMG_2771

Produkty do włosów

momnikodem

Hejka, post dziś związany będzie z kosmetykami, których używam do moich uporczywych włosów. Kiedy urodziłam włosy zaczęły mi wypadać jak szalone, czasami myślałam, że nie długo będę musiała kupić peruke. :( Stosowałam wiele szanponów do włosów wypadających, olejków, odżywek, sposobów od babci i nic nie działało. Któregoś dnia w internecie przeczytałam, że szampon z czarnej rzepy pomaga. Pewnego dnia jak byłam w sklepie stwierdziłam, że jakiś wybiore i padło na szampon i odżywkę z firmy Herbal Care my nature z czarnej rzepy. Osobiście uważam, że jest to najlepszy zestaw do włosów wypadających. Odżywka składa się w 95% z naturalnych składników roślinnych. Hamuje wypadanie i pobudza porost włosów. Natomiast szampon nie zawiera barwników, parabenów i alkoholu etylowego, pobudza cebulki i wzmacnia włosy. Moje włosy po każdym myciu czuję, że są gęstsze i mocniejsze. IMG_2749IMG_2748

A dla osób, które mają problem z rozczesywaniem włosów mokrych czy suchych polecam ekspresowa odżywkę regeracyjną. Firmy Schwarzkopf GLLIS KUR OIL NUTRITIVE natychmiastowe rozczesywanie, miękkość i przeciwdziałanie rozdwajaniu końców. Osobiscie używam jej na włosy suche i idealnie mi je rozczesuje nawet jak po nocy przez caly dzień nie uczeszę. Dla mnie jest idealna i polecam do przetestowania na swoich włosach. IMG_2745

Polecam wypróbować kosmetyki, których używam wszystkim, którzy mają takie problemy z włosami jak ja. Osobiście uważam je jak narazie za najlepsze do moich włosów. 

Zapraszam do filmiku jak rozczesuję włosy na moim profilu na instagramie :) 

Nasz "pierwszy dzień"

momnikodem

Dziś mieliśmy swój pierwszy dzień, że tak powiem. Nikoś miał pierwszy dzień w żłobku, a ja w końcu miałam pierwszy dzień rozmów o prace i na drugiej rozmowie się udało. 

Poszliśmy razem z Dawidem i z Nikosiem do żłobka i posiedzieliśmy z nim rano godzine, żeby się przyzwyczaił do dzieci i się nie bał. Oczywiście w całej sytuacji byłam bardziej zestresowana niż bombel, nie chciałam widzieć jak będzie płakał. Przeż cały czas Nikoś grzecznie się bawił i co jakiś czas tylko zerkał czy jestem, po tej godzinie nadszedł czas wyjścia, dostał buzi w czółko i musiałam zamknąć drzwi. Nikoś nawet nie zareagował zdowiłam się, że nie słysze płaczu, wróciłam się jeszcze żeby powiedzieć, że jakby bardzo płakał to prosze dzwonic uśmiechnełam się i wyszłam. IMG_2693

Teraz musiałam jechać załatwiać swoje sprawy czyli dwie rozmowy o pracę. Cały czas po wyjściu z żłobka zastanawiałam się czy wszystko wporządku u Nikosia. Pojechałam na pierwsza rozmowe o prace do hotelu na kelnerkę śniadaniową z początku praca i zarobki mi się spodobały. Praca do 11 no bo do tej godziny trwaja śniadania. Dyrektorka miała jeszcze pare rozmów z innymi osobami i ma się odezwać. Potem pojechałam na drugą rozmowę o pracę jako pomoc kuchenna w restauracji włoskiej. I tutaj mi się się spodobało dużo bardziej, młodszy zespół, karta dań, która interesuje mnie bardziej i gdzie mogę się więcej nauczyć, system zmianowy dwa na dwa. Menagerka zaproponowała mi dzień próbny na poniedziałek, zgodziłam się, więc czeka mnie pierwszy dzień pracy. Stwierdzam, że druga opcja pracy bardziej mi przypada. I mam nadzieje że tu się uda! 

Po rozmowie wróciłam z Dawidem jeszcze na chwilę do domu, ogarnełam i zrobiłam obiad, po godzinie poszliśmy po malucha do żłobka. Gdy przyszliśmy dzieci akurat wychodziły z podwieczorku, a Nikosia Pani trzymała na rękach, który miał w rączkach butelke z soczkiem. Był zadowolony, ale zmęczony. Pani powiedziała, że pierwszy dzień przeżył super, był grzeczny i nie sprawiał kłopotów, miał problem tylko ze spaniem, ale Pani mówi, że każde dziecko na początku tak ma w nowym miejscu. Nikoś zjadł wszystko co wziął z domku, co mnie zdziwiło bo w domu wybrzydza. Ze żłobka wyszedł z uśmiechem na twarzy, a ja ze spokojem, że jednak nie jest tak źle jak mówią o żłobkach. IMG_2694IMG_2695

Życze Wam miłego wieczoru i zapraszam do czytania kolejnych postów. :)  

© Ja, mój synek, nasze zycie.
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci